Fotografia ślubna

Posted · Add Comment

fotografie-slubne     Doskonalenie swoich umiejętności to słowo klucz przy doborze odpowiedniej osoby fotografującej nasze przyjęcie weselne oraz ceremonię w kościele. Z reguły jest tak, że fotograf szkoli się i nabywa nowych umiejętności z czasem i nie da się tego nauczyć ot tak. Podczas rozmowy z osobą, która fotografią weselną zajmuje się już prawie 10 lat dowiedzieliśmy się, że doskonalenie swoich umiejętności, zakup sprzętu i oprogramowania to praktycznie niekończąca się historia.

Wróćmy jednak do rozmowy z fachowcem – nasza rozmowa oczywiście odbyła się tak, by zachować anonimowość i zbędnie nie reklamować usług czyjejś firmy.

Jak długo fotograf się uczy i jakie były początki?

“W moim przypadku na początku było mnóstwo zapału i chęci do pracy. Niestety szybko zapał spotkał się z barierą kosztową. Zakup profesjonalnego sprzętu był praktycznie niemożliwy – mowa tutaj także o dofinansowaniu z Unii Europejskiej, czy Urzędu Pracy. Po prostu by zacząć cokolwiek robić musiałem się potwornie zadłużyć. Koszty szły w dziesiątki tysięcy złotych, a moje marzenie na początku było tylko zakorzenione głęboko w głowie …”

Ale przecież wszystko zaczyna się od marzeń?

“Faktycznie później było już znacznie łatwiej, ale na początku miałem mnóstwo pomysłów, olbrzymi kredyt oraz klientów wśród znajomych – to właściwie na nich stawiałem pierwsze kroki. Pamiętajmy jednak, że mój zapał i to co do tej pory robiłem, fotografowałem miało się nijak do tego jak naprawdę jest podczas wesela i ślubu. Dopiero dziś po 10 latach w branży mam jakiekolwiek rozeznanie, wiem co gdzie i jak zrobić, jak rozmawiać z młodymi by rozszyfrować ich charaktery i podejście do tematu. Zastrzegam iż nie wyobrażam sobie dziś fotografowania kogokolwiek bez wcześniejszej rozmowy, a właściwie kilku lub nawet kilkunastu rozmów.   Osoby, które fotografujemy trzeba znać na tyle dobrze, by doskonale wiedzieć jakie są ich marzenia, potrzeby, który profil lubią bardziej, jakie sceny są ich zdaniem najlepsze itp. Ogólnie to ciężka praca …”

A wcześniej, przed założeniem swojej firmy też miałeś coś z tym zawodem do czynienia?

“Zaczynałem w jednym z zakładów fotograficznych w Rybniku, byłem też krótką chwilę w Żorach – powiem jednak tylko w kilku zdaniach. W Rybniku PS służył jedynie do dodawania tekstów i ewentualnie ramek. Wtedy nikt tam nie słyszał o kalibracji monitorów, balansie bieli, czy wręcz o programie Lightroom. To był dla mnie prawdziwy szok gdy właściciel powiedział mi po 2 dniach że mam jechać robić ślub! Dziś wiem, że to szaleństwo – ledwie sam sobie poradziłem i nikomu bym siebie wtedy nie polecił. Cóż początki są trudne 😉

Dziękujemy za rozmowę, mamy nadzieję że jeszcze kiedyś porozmawiamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *